19/10/2026
Koniec wycieczki, plecaki lądują obok ławy, a w brzuchach odzywa się wilczy głód.
U nas nie ma sztywnej etykiety. Po prostu wchodzicie z deptaka, siadacie przy drewnianym stole i zamawiacie to, co najmłodsi wybierają bez wahania - gorącą pizzę z pieca, dzieloną sprawiedliwie na trójkąty.
Gdy za szybą czuwa Giewont, zmęczenie po krokach zrobionych na szlaku znika samo. Gwar, uśmiechy i pełne brzuchy tak smakuje prawdziwy odpoczynek pod Tatrami.
Czekamy na Was na samym dole Gubałówki. Wpadajcie na kawałek! 🍕