10/04/2026
Mięsko zjedz, ziemniaczki zostaw – czyli parę słów o tym, że Francuzi potrafią w jedzenie. A umówmy się – nie mają łatwo. Te wszystkie dziwne sery, które można kupić w dużych sklepach, a których aromat dociera do Twojego nosa już na dziale z narzędziami albo ślimaki, których nie masz odwagi połaskotać, a co dopiero zbliżyć do ust. A oni to wszystko jedzą i jeszcze się przy tym uśmiechają. Jak?
„Classes du Goût” – czyli dosłownie „lekcje smaku”. To działający we Francji program edukacyjny pokazujący dzieciom i młodzieży, że jedzenie to znacznie więcej niż tylko dostarczanie kalorii, że dotyczy nie tylko smaku, ale angażuje wszystkie zmysły. Uczniowie oswajają się z nieznanym, dotykają, wąchają, degustują. Rozmawiają o jedzeniu, rozwijają świadomość kulinarną, poznają zdrowe nawyki żywieniowe. A wszystko to odbywa się powoli i bez presji. Nikt nie nakłada dziecku całego talerza wątróbki i nie mówi „nie wstaniesz od stołu, dopóki to wszystko nie zniknie” albo „zjedz dokładkę, bo babci będzie przykro”. Coś nie podeszło? Nie ma problemu. Może następnym razem będzie lepiej. Mówi się, że niektórzy potrzebują aż dwudziestu prób, by przekonać się do danej potrawy.
Jeśli więc coś Ci nie smakuje, być może po prostu nie dałeś sobie szansy, by było inaczej? Ale nie przejmuj się. Preferencje smakowe można rozwijać w każdym wieku, a nasze podniebienie jest plastyczne mimo upływu lat. To co, może żabie udko?
Najlepiej zacznij od bagiety;]