26/03/2021
Właśnie mija 150 dni odkąd rząd zamknął restaurację na 2 tygodnie, a de facto zabronił mi prowadzenia działalności gospodarczej. Bistro to było moje marzenie, które planowałem i na które pracowałem od kilku lat. Nie traktowałem go nigdy jak typowy biznes, twierdząc, że jeśli człowiek włoży w restaurację serce, wiedzę i jakość to się to samo obroni i zacznie przynosić zyski. Jednak w październiku władza zadecydowała inaczej. Kazała zamknąć pozostawiając mnie bez środków do życia, z kredytem o straconych oszczędnościach nie wspominając. I żadna,7 czy tarcza mnie nie obejmuje bo ludziom którzy otworzyli swoje biznesy w 2020 r. nie przysługuje NIC. Koszty utrzymania restauracji przy opłaceniu najmu, opłat, pracowników ni jak nie pokryłby zysków ze sprzedaży na wynos. Dlaczego nie można było w pełnym reżimie sanitarnym z dystansem zostawić tych lokali otwartych. Wszyscy widzą co dzieje się w marketach, zakładach pracy. Najłatwiej jest zamknąć gastronomię bo to wylęgarnia zarazków i wirusów a ludzie normalnie ocierają się o siebie. Nadmienię, że nie neguję występowania wirusa, on jest i może być niebezpieczny. Jak można żyć i funkcjonować w tym kraju???
Pytam się co na to reprezentanci władzy z naszego miasta Pani Bogusława Orzechowska i Pan Zbigniew Babalski? Czy nie wstyd Wam zostawić przedsiębiorców w takiej sytuacji bez żadnej pomocy? Jak można zaufać Państwu Polskiemu? Chcecie zamykać gospodarkę – wprowadźcie stan wyjątkowy, wypłaćcie odszkodowania a nie udajecie, że pomagacie przedsiębiorcom. Bo to co zrobiliście to jawne łamanie konstytucji – ograniczenie praw do prowadzenia działalności gospodarczej. N
Następna sprawa gdzie w tej sytuacji są związki zawodowe??? Czy waszą misją nie jest pomoc przedsiębiorcom, pracownikom i dbanie o najsłabszych? Co zrobiliście jako Solidarność by wesprzeć gastronomię? My nie jedziemy do Warszawy, nie demolujemy miasta, nie palimy opon to można nas olać. Tak olać bo inicjatywy waszej nie było żadnej.
Podsumowując to wszystko. W tym roku niestety nie będzie mi dane otworzyć restauracji. Ponowne uruchomienie lokalu wiąże się z inwestycją kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie mogę sobie pozwolić, żeby dziś otworzyć, a za dwa tygodnie ktoś w Warszawie powie mi że z powrotem mam zamykać. Nie wolno bawić się biznesem. Brak wsparcia, kapitału, zaufania zmusiły mnie do podjęcia takiej decyzji. Muszę poczekać na lepsze czasy, gdzie sytuacja będzie stabilna a ja będę mógł zająć się prowadzeniem restauracji a nie zajmować się rzeczami, które nie zależą ode mnie.
Dziękuje wszystkim moim gościom, którzy odwiedzili mnie w moim Bistro, dziękuję za wszystkie rozmowy, za tyle pozytywnych opinii zebranych w internacie. Ja nie mówię jeszcze ostatniego słowa, ale na tą chwilę projekt BISTRO RYBKO ŻEBERKO MUSZĘ ZAWIESIĆ. Jeśli ktoś z Państwa potrzebowałby kontaktu do mojej osoby jestem pod nr Tel. 601260884
Pozdrawiam
Jacek Sołobodowski