11/08/2026
Nie chcemy być wszędzie. Coraz bardziej chcemy być u siebie.
Kiedy kilka lat temu pojawił się pomysł na La Gondoletta, chyba nie zakładaliśmy, że z czasem zaczniemy pracować 6–7 dni w tygodniu. W tygodniu przy komputerze, w weekend przy piecu. I paradoksalnie to właśnie ta codzienność dała nam najlepszą lekcję o tym, jakiego biznesu właściwie chcemy.
Przez ostatnie sezony mieliśmy okazję pojawiać się na dużych festiwalach i wydarzeniach. To świetne doświadczenie, ale też ogromna logistyka, dużo ludzi i jeszcze więcej rzeczy do ogarnięcia. Po pewnym czasie zaczęliśmy się zastanawiać, czy właśnie tego szukamy.
Bo można przyjechać na festiwal, zrobić kilkaset pizz, poznać setki osób i następnego dnia po prostu pojechać dalej. Tylko co zostaje po takim spotkaniu?
Dlatego tak bardzo cieszy nas to, co dzieje się teraz w Brzoskwinia Ogród
Mamy swoje miejsce. Zaczynamy poznawać naszych gości. Wracają znajome twarze, przyjeżdżają znajomi i ich znajomi, pojawiają się lokalni twórcy. Powoli tworzy się coś, czego nie da się zbudować podczas jednego weekendu.
Lokalność.
Czujemy, że zamiast szukać kolejnych miejsc, w których ktoś pozna La Gondoletta tylko na chwilę, chcemy zbudować miejsce, do którego ludzie będą po prostu wracać.
Takie, w którym w sobotę nie trzeba pytać, gdzie jest dobra pizza.
Wystarczy powiedzieć:
„Jedziemy do Brzoskwini. Tam jest La Gondoletta.”
I chyba właśnie tego nauczyły nas ostatnie sezony.
Nie musimy być wszędzie. Chcemy być tam, gdzie możemy zostać na dłużej.
Do zobaczenia.