04/12/2020
Mili, jeśli chcecie swoim małym i dużym Łasuszkom zrobić najwspanialszy prezent na Mikołajki, to już dziś zabezpieczcie składniki na te fantastyczne ciasteczka.
Produkcja wymaga nocy w lodówce ale uwierzcie mi, WARTO!!!
🍪🍪🍪🍪🍪🍪
Składniki na 50 ciasteczek (pieczonych w 2 turach):
350g mąki tortowej (lub innej zwykłej pszennej mąki)
3/4 łyżeczki sody
szczypta soli
225g masła extra w temperaturze pokojowej
200g drobnego cukru trzcinowego
130g drobnego białego cukru*
Łyżka cukru waniliowego lub ekstrakt waniliowy
2 duże jaja od szczęśliwych kurek
200g miszanych orzechów (włoskie, pekany, migdały, pistacje) uprażonych na patelni i posiekanych grubo,
200g czekolady minimum 50% grubo posiekanej (kawałki jak rodzynki).
A teraz krok po kroku, bez oszukiwania 😘:
1. Mąkę, sodę i sól mieszamy w misce.
2. W dużej misce ucieramy mikserem masło i wszystkie rodzaje cukru aż do uzyskania gładkiej i puszystej masy, ok 5 minut.
3. Po jednym dodajemy jajka.
4. Dodajemy mąkę & spółkę
5. Dodajemy orzechy.
6. Łyżką, nie mikserem!, dodajemy czekoladę, bo nie chcemy żeby się "rozciapciała" z ciastem! Ma być jasne!
7. Wyrzucamy ciasto na opruszony mąką blat i dzielimy na 4 części. Ręce też opruszamy mąką.
8. Ćwiartki ciasta formujemy w wałki o długości 22/23 cm tak aby dało się je zawinąć w folię spożywczą (niech rolka folii będzie waszą linijką) i pamiętajcie o marginesie na brzegi!
9. Zawinięte wałeczki układamy na tacce i chowamy do lodówki na noc. Tego nie da się przeskoczyć! Muszą zamienić się w twarde i zimne wałeczki. Nie kombinujcie z mrożeniem! Noc w lodówce i już!
⏰⏰⏰⏰
W dniu pieczenia:
10a. Nagrzewamy piekarnik do 180C i wykładamy 2 blachy papierem do pieczenia.
10b. Wyjmujemy z lodówki 2 wałeczki i po obraniu z folii kroimy je na grube 2cm plastry. Tak, dwucentymetrowe.
11. Układamy na blaszcze po 12 - 13 ciasteczek, żeby się nie zlały.
12. Pieczemy obie blachy w dolnej części piekarnika, zamieniając je po 5- 6 minutach.
Cały czas pieczenia to ok 10 minut. Jak tylko lekko się zezłocą wyciągamy i studzimy. Nie ruszamy puki nie wystygną. Tak, wiem że to trudne!
Ja wypiekłam 2 wałeczki a resztę ciasta zostawiłam w lodówce na kolejny raz. Może zamrożę na Święta?
Miłego pieczenia i pysznego chrupania Mili!
* Ten przepis jest moją kompilacją kilku przepisów na ciasteczka i ma już dość zredukowaną ilość cukru, więc miejcie to na uwadze nim dalej zredukujecie. Myślę że możnaby zrobić je tylko z brązowego lub tylko z białego cukru.