07/10/2026
Cześć Ludeczki:))
PAPARAPA od DZIŚ do 28ego października jest na URLOPIE.
Pytacie po co, dlaczego, z kim? A może znakiem zapytania ozdobicie słowo „znowu” dodając - dopiero co było zamknięte. Seria pytań jak najbardziej właściwa, nie pozostanie bez odpowiedzi.
Cóż uzewnętrznię się ponownie, wybebeszę, mam poczucie iż lubicie konsumować moje myślo-kształty. Dziś w karcie: SŁOWA.
Od pewnego, dłuższego już momentu, inaczej odczuwam posuwający mnie czas. Tak małozmarszczkowo, niewiotczejąco opieram się grawitacji. Uwaga wciąż pozostawiona w ciele, rozproszyła się falami ogarniając mózg i serce. Uświadomiłam sobie jak bardzo regeneruje mnie bycie, choć na chwilę w tylko własnym towarzystwie. Jak wiele wkładam do garów samej siebie i jak niewiele zostaje mnie w sobie pod koniec dnia. I nie planuję tego zmieniać, ponieważ pewna, zeszłotygodniowa konwersacja pokazała, że „karmię” Was również swoją „energio-miłością”. A z pustego się nie naleje i już.
Mocno mnie gniecie wewnętrze. Regulacja płaczem kiedyś skuteczna, zaczęła drenować. Więc aby nie częstować Was „pustką”, jadę pogrzebać we włoskiej ziemi nagrzanej słońcem….
Bo zaczęły mnie nachodzić wątpliwości jak długo dam radę. Monika z Missisipi Smash Burgers pokazała, jak ważne jest dbanie o siebie.
Jadę na wieś z ograniczonym internetem.
Z nieograniczoną przestrzenią.
Wracam do Polski 21ego paździerza a do Paparapy 28ego.
Wasza Anna💜