23/05/2026
Chcielibyśmy pokazać Wam, jak naprawdę wygląda sytuacja po pożarze. Wiele osób myśli, że spłonęła wyłącznie chłodnia i że wrócimy do pracy za kilka dni. Niestety skala zniszczeń jest dużo większa.
Pożar zniszczył całe zaplecze restauracji - kuchnię, chłodnię, sprzęt gastronomiczny, elektronikę, wyposażenie oraz ogromne ilości produktów spożywczych. Do tego doszły potężne zniszczenia spowodowane dymem, sadzą i wysoką temperaturą.
To, co widzicie na zdjęciach, to dopiero początek pracy, która jest przed nami. Każdego dnia wynosimy zniszczone wyposażenie, wyrzucamy spalone materiały, sprzątamy i próbujemy ratować to, co jeszcze się da. Samo usunięcie skutków pożaru będzie ogromnym wyzwaniem logistycznym i finansowym.
Na ten moment nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kiedy Restauracja ponownie zostanie otwarta. Chcielibyśmy, żeby stało się to jak najszybciej, ale przed nami naprawdę bardzo długa i pełna wyzwań droga. Od momentu pożaru wraz z całym naszym zespołem, działamy praktycznie 24/7, bez chwili odpoczynku, robiąc wszystko, żeby postawić MUZĘ na nogi. Nie poddajemy się i będziemy walczyć do końca.
Chcemy też sprostować kwestie związane z ubezpieczeniem. Tak - lokal był ubezpieczony, jednak przy tak ogromnej skali zniszczeń oraz kosztach sprzątania, wywozu spalonych materiałów, odbudowy i przestoju działalności, samo ubezpieczenie nie pokryje wszystkich strat, które ponosimy.
Ogromnie dziękujemy każdej osobie, która pomaga nam dobrym słowem, wsparciem, udostępnieniami, pomocą fizyczną czy zwykłą obecnością. W tym wszystkim widzimy ogrom dobra i to daje nam siłę do dalszej walki.
Dziękujemy również wszystkim strażakom i jednostkom OSP, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu i zrobiły wszystko, by uratować jak największą część naszego miejsca.
Wierzymy, że jeszcze wrócimy.
MUZA