Que Sera Sera

Que Sera Sera Sery, Sery, Sery i coś do Sera. Polskie zagrodowe, ale również holenderskie, włoskie, francuskie, szwajcarskie. Małe delikatesy w centrum Białegostoku.

Miejsce zrodzone z pasji do rzemieślniczych smaków, miejsc i kultury z dziedziny serowarstwa.

Dzień dobry!Informacyjnie: Dzisiaj jestem do 17:00, w czwartek jest zamknięte, a w piątek i sobotę pracuje normalnie :)W...
03/06/2026

Dzień dobry!
Informacyjnie:
Dzisiaj jestem do 17:00, w czwartek jest zamknięte, a w piątek i sobotę pracuje normalnie :)
W tym tygodniu dostałem faworki od Pani Joli z Bobrówki, kefiry od Pani Basi ze Zwierek, masła i pasztety z Ziemia Brańska Gospoda. Niedługo zamelduje się Pan Wiesław z chlebami, Monika z Pokaniewa, Monika z Zagrody pod Lasem, być może Pani Małgorzata z Dobrzyniewa ( jak nie dzisiaj to w piątek). Mnisi z Sak, Sery z Puszczy i pierogi pojawią się pojutrze.
Serem Dnia z 20% opustem jest Bufala di Toscana od poznanej już przez Was Busti Formaggi. Ta rodzinna serowarnia została założona w 1955 roku przez ojca i syna, pasterzy z Garfagnany. Serowarnia specjalizuje się głównie w serach z mleka owczego, ale mają też w swojej ofercie takie ciekawe rodzynki jak ten z mleka bawolic.
Ten stosunkowo nowy ser w ofercie wyprodukowany został z mleka pasteryzowanego pochodzącego od lokalnych gospodarstw. Dojrzewanie w super, hiper nowoczesnej dojrzewalni imitującej toskański klimat trwa minimum 75 dni, ale myślę że trwało znacznie dłużej, zwróćcie uwagę na przekrój, struktura faluje, jest gęsty i kruchy. Barwa kremowokościana, bez ok. Zapach można porównać do ukwaszonej śmietany z domieszką cytrusów. W ustach kruchy, gęsty i kremowy.
Pojawiają się typowa głębia mleka bawolic, są orzechy laskowe, nuty owocowe świeże i suszone, palone masło, śmietana, nuty sienne i trawiaste, które niosą za sobą cierpkość. Daje to ciekawe połączenie przy dominującym słodkim, słonym i nieco w tyle kwaśnym. Finisz spokojny, ale całkiem długi.
Świetny do Chardonnay, miodu czy figi.
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!

Dzień dobry!W tym tygodniu dojechała do mnie bogata dostawa serów francuskich, głównie miękkich. Smutek wielki bo w tym ...
29/05/2026

Dzień dobry!
W tym tygodniu dojechała do mnie bogata dostawa serów francuskich, głównie miękkich. Smutek wielki bo w tym tygodniu Pani Jola nie przywiozła faworków, ale jest całkowicie usprawiedliwiona. Były za to chleby z Karczmiska - w sumie nadal są. Była Monika z Pokaniewa (ricotta jest w nowych pojemnikach, także dajcie znać jak się sprawdzają), Pani Jola z Sosnowej Piwniczki, Monika z Zagrody pod Lasem, Pani Wiesia z Tykocina, a w zasadzie z kolonii, Pani Basia ze Zwierek, Mnisi z Sak, Wojtek z Pewnego Źródła, dojechały pierogi i ogórki z Podlaskiego Słoika. Dzisiaj powinna się zameldować u mnie Pani Małgorzata z Dobrzyniewa, spodziewam się też kilku kartonów Buz. Sezon owczy już się rozkręca, jest mleko, twarogi i jogurty, może nie w dużych ilościach, ale jest :) Dostawa z Ziemi Brańskiej, Adama z Serów z Puszczy, Kiszonek Pana Tadka- na początku przyszłego tygodnia
Chociaż na koniec tygodnia udało mi się usiąść i coś nowego wziąć na ząb. Przeniesiemy się dzisiaj do Emilli-Romani gdzie mieści się dwurodzinna firma specjalizująca się w serach twardych- Montanari & Gruzza. Początkiem, dziś zarządzanej przez dwie rodziny już w trzecim pokoleniu był 1907 rok, kiedy to Leonida Montanari rozpoczął handel podpuszczką. Biznes się rozwijał, a skrzydeł dodał eksport miejscowych serów, a tych dobrej jakości w okolicy nie brakowało, jest to w końcu stolica Parmigiano Reggiano. W 1950 roku już istniejąca serowarnia połączyła siły z innym rodzinnym przedsiębiorstwem, której właścicielem był Arnaldo Gruzza.
Ser Dnia z 20% opustem to Cacio Nerone Riserva Nera. Powstał jako hołd dla serów twardych, które powstawały lokalnie jeszcze siedemdziesiąt lat temu, przed wilgocią i wahaniami temperatury gomółkę zabezpieczano wtedy czarną(nero) mazią powstałą z ziemi, wody i mąki.
Ten ząbek, wycinek z 36 kilogramowego koła powstał z surowego mleka od krów lokalnych ras takich jak Modena, Czerwona Reggiana, Alpejska. Zwierzęta pasą się na łąkach a ich chów odbywa się z zasadami poszanowania środowiska naturalnego. Gospodarstwo serowarni liczy 500 sztuk, ale współpracuje z wieloma okolicznymi hodowcami, którym tak jak Montanari & Gruzza przyświeca idea "In milk we trust!".
Dojrzewania trwało pełne dwa lata! To okrągła cyfra jak przystało na twardy ser, ale wcale nie tak dużo jeśli byśmy rozmawiali o parmezanie.
Barwa kremowa, matowa, bez ok, dużo dużych kryształów tyrozyny. Ziarnisty, kruchy, łamliwy. Zapach ostry, owoce i orzechy. W ustach kruchy, mączysty, może nawet piaskowaty, kryształy pięknie chrupią, dosyć wolno się rozpuszcza, a uwalniane tłuszcze dają przy finiszu nieco kremowości.
Wyrazistości mu nie odmówię, potężne bogactwo i intensywność atakuje całą moją jamę ustną od samego początku. Jest ostry, słodki, słony z subtelnym umami. Są owoce, orzechy, jest palony karmel i masło. Finisz baaaardzo długi, pieprzny i słonawy, ugasić go może np. miód, który kontrastowo dałbym truflowy, aceto balsamico, gruszka, f**a. Wieczorkiem Prosecco, Barolo, Porto czy Chardonnay.
Sprawdzi się na desce, jako parmezan, w sałatkach, posypkach na wierzch- np.na tatar. Zrobi konkretną robotę, nikt nie przejdzie obok niego obojętnie, będzie powodem do rozmów :) I chyba o to chodzi! Wino, ser i rozmowy, chociaż niektórzy mówią, że śpiew:)
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!

Dzień dobry!Na początku WAŻNA informacja!Dzisiaj wybywam na dwie godzinki na arcyważną imprezkę w przedszkolu mojej córk...
22/05/2026

Dzień dobry!
Na początku WAŻNA informacja!
Dzisiaj wybywam na dwie godzinki na arcyważną imprezkę w przedszkolu mojej córki. Nie będzie mnie od 14:00 do około 16:00. Wracam i jestem dla Was do godziny 18:30.
W tym tygodniu dostałem mnóstwo lokalnych cudowności. Lodóweczka się ugina, ale dzielnie z nią walczycie. Byli/były Monika z Pokaniewa, Pani Wiesia z Tykocina, Pani Basia ze Złotej Polany, Monika z Zagrody pod Lasem, Mnisi z Sak, Pani Małgorzata z Dobrzyniewa, Pani Jola z Bobrówki, Pan Wiesław z Karczmiska, Wojtek z Pewnego Źródła, Adam z Solany. Dojechało trochę polskich i zagranicznych serów. W poniedziałek spodziewam się baaardzo dużej francuskiej dostawy.
Ser Dnia z 20% opustem to Kozia Gouda. Wykonana został z pasteryzowanego koziego mleka przez niderlandzkich farmerów. Trzymiesięcznym dojrzewaniem w miejscowości Meerkerk zajęli się specjaliści z Vandersterre Holland.
Ser jest w typie goudy belegen, tyle że koziej. Ma półtwardą konsystencję, jest jędrny, elastyczny, kremowy. Barwa jasna, prawie biała, zasadniczo bez ok. Zapach delikatny, mleczny. W ustach gęsty, kremowy, nieco kruchy, ładnie i delikatnie idzie po podniebieniu. Łagodny, średnio wyrazisty, bez "koziny"- została sama słodycz mleka, odpowiednio słony, skromna pikanteria, szczypta ziemistości i orzechów. Ależ to zagrało, jest tak przyjemnie spasowany, harmonijny.
Sprawdzi się przede wszystkim na kanapce, cienko kroić nie będziecie! ;) Lekkie białe wino, f**a, winogrono, idealnie na ciepłe dni :) Będzie Pan zadowolony, Pani również :)
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!
ps: jeśli pamiętacie Młodą Kozę, co ją Paisjusz czynił drzewiej, to odnajdziecie wspólny nutki :)

Dzień dobry!W tym tygodniu dostałem już trochę dobroci od Adama z Serów z Puszczy i od Pani Wiesi z Tykocina. Pani Jola ...
14/05/2026

Dzień dobry!
W tym tygodniu dostałem już trochę dobroci od Adama z Serów z Puszczy i od Pani Wiesi z Tykocina. Pani Jola z Bobrówki przywiozła faworki i masło z czosnkiem, a Pan Wiesław z Karczmiska chleby. Dzisiaj spodziewam się Wojtka z Pewnego Źródła, Moniki z Pokaniewa, Mnichów z Klasztoru, Moniki z Zagrody pod Lasem, Pani Joli z Sosnowej Piwniczki, Adama z pierogami, być może dziś, lub jutro będzie Pani Basia ze Złotej Polany i Pani Danuta z Zagrody pod Dębami. Pani Małgorzata z Dobrzyniewa przywiezie w tym tygodniu tylko mleko, w przyszłym tygodniu dostawa będzie pełniejsza.
Spodziewam się również dostaw zagranicznych serów, oraz uzupełnienia sardynek. Zapomniałbym! Pierwszy raz w sprzedaży pojawią się krówki z OSM Hajnówka! Będą w małych opakowaniach, jak już do mnie dojadą, wrzucę zdjęcie w relacje :)
Dzisiaj przenosimy się do wiecznie serowej Toskanii, gdzie w prowincji Piza, w gminie Fauglia, znajduje się osada Acciaiolo. Tam mieści się powstała w 1955 roku i założona przez pasterzy Alessandro (ojciec) i Remo (syn) Bustich serowarnia Busti Formaggi. Włochy i rodzina - te dwa słowa są chyba nierozerwalne, tak też było w tym przypadku, bo rodzinny biznes prowadzi już kolejne pokolenie, tyle że w większym i nowocześniejszym wydaniu, ale ciągle opartym o tradycje i rzemiosło.
Pecorino Frescoverde- ostrzegam, mam go mało :) Powstał z pasteryzowanego mleka owczego, które zbierane jest własnym transportem od wyselekcjonowanych lokalnych gospodarstw. Jest to młody ser, a zgodnie ze średniowieczną toskańską tradycją, zaraz po krótkim, trzydziestodniowym dojrzewaniu, smaruje się go oliwą i mieszanką ziół. Nie żałowano! Rozmaryn, mięta, szałwia, cząber, bazylia i kolendra, jakby tego było mało, do koagulacji użyto podpuszczki z karczocha :) Dawno tak ziołowego aromatu nie czułem, równie dobrze mógłbym tym zestawem natrzeć karkówkę, stworzyć najlepsze pesto, lub przyrządzić herbatkę! Co ważne, skórka jest jadalna :)
Półtwardy, pełny, gładki, elastyczny, wilgotny, barwy słomkowej, bez ok, ładnie się kroi. W ustach miękki, elastyczny, powoli rozpływający się. Początkowo mleczny, słodki, łagodnie cytrusowy. Zioła zabierają skrzypce i nadają świeżości, trawiastości i nieco cierpkości, najbardziej wyczuwalna jest szałwia i rozmaryn. Dzięki oliwie poprawia się konsystencja i pojawiają się owoce. Zadziwiający balans w tym wszystkim, jest łagodny i wyrazisty zarazem. Finisz długi, ale bez przytłoczeń, rozmaryn zostanie z nami na trochę dłużej ;)
Sprawdzi się w charcuterie, gdzie fajnie uzupełni nasze swojskie wędliny. Oczy wyobraźni widzą go też przy szlachetnym tatarze. Możecie to pecorino potraktować również konfiturą z owoców leśnych i popić lekkim białym toskańskim , prosecco lub Ipa.
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!

Dzień dobry!Wczoraj dostałem faworki od Pani Joli z Bobrówki, chleby od Pani Reginy i Pana Wiesława z Karczmiska, mleko ...
07/05/2026

Dzień dobry!
Wczoraj dostałem faworki od Pani Joli z Bobrówki, chleby od Pani Reginy i Pana Wiesława z Karczmiska, mleko i masło z Sosnowej Piwniczki, jogurty i sery od Adama z Serów z Puszczy, a Wojtek z Pewnego Źródła przywiózł kilka kozich dobroci, obiecując, że w piątek znowu coś dowiezie.
Dzisiaj spodziewam się dostaw od Moniki i Tomka z Pokaniewa, Mnichów z Monasteru, Moniki z Zagrody pod Lasem i od Pani Aureli z Miejskich Nowin. Pani Barbara ze Złotej Polany i Pani Małgorzata z Dobrzyniewa z dostawami pojawią się raczej jutro. W piątek również pojawi się uzupełnienie pasztetów z Ziemia Brańska Gospoda.
Dzisiaj o serze, który miał być duńską alternatywą dla Roqueforta. Danablu, lub też Danish Blue Cheese został stworzony w 1920 roku przez Mariusa Boela, który jako pierwszy na świecie ser z niebieską pleśnią zrobił z mleka homogenizowanego. Co ciekawe Penicillium roqueforti hodował na żytnim chlebie, i chyba szkoda, ale jest to zrozumiałe, że obecnie kultury wytwarzane są w warunkach laboratoryjnych.
Nasz Ser Dnia produkuje się w Klemensker, przez powstałą w 1980 roku serowarnię St. Clements, należącą do jeszcze dłużej działającej spółdzielni Bornholms Andelsmejeri, jej zalążki to 1886 rok!
Danablu wykonany został z pasteryzowanego mleka od krów wypasanych w promieniu 30 km. Dojrzewanie trwało od 8 do 12 tygodni.
Skórka naturalna, barwy jasnej kości słoniowej, nieco wilgotna, na jej powierzchni możecie zaobserwować równomiernie rozłożone dziurki po nakłuciach igłami, te kominy wentylacyjne dostarczają tlen dla rosnących penicillium roqueforti, dzięki niezbyt mocnemu prasowaniu tworzy się otwarta struktura, zapewniająca miejsce dla ich rozwoju. Przerost optymalny, niebieskozielone żyłki pięknią się na tle białej pasty sera.
Zapach... no cóż, trzymajcie się! dwugodzinny odpoczynek zaowocował intensywnymi pikantno-słodkimi aromatami z domieszką ziemistości i żółci. Konsystencja miękka, kremowa, nieco krucha. W ustach kremowy, bajecznie się rozpływający, momentami ziarnisty. Jest intensywny i pikantny, kopie i gryzie niemal od razy, ale nie jest tak pikantny jak francuski kuzyn. Niesamowicie bogaty, znajdziemy cytrusy, metaliczność, maślaną słodycz, ciut orzechowej goryczki. Zaskoczy nas długi, słony, z ziemistymi elementami finisz, na dodatek podszczypuje w język!
Elegancki ser! Miód, lub gruszka koniecznie do towarzystwa! Wina słodkie białe, lub mocne czerwone, może być jakiś porter lub single malt.
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!

Dzień dobry!Jutro jestem do Waszej dyspozycji od 9:00 do 13:00.Potem lecę chillować na grilla ;)Lodówki wyglądają bardzo...
01/05/2026

Dzień dobry!
Jutro jestem do Waszej dyspozycji od 9:00 do 13:00.
Potem lecę chillować na grilla ;)
Lodówki wyglądają bardzo przyzwoicie, jest sporo nabiału, pierogów, wybór serów zacny :)
Do zobaczenia!

28/04/2026

Byłem dzisiaj gościem w niezwykłym miejscu, gdzie młodzi ludzie doskonalą swoje umiejętności, są bardzo ciekawi, potrafią słuchać i zadawać trudne pytania. Na szczęście się dobrze przygotowałem :)
Poniżej migawka z tego spotkania. Było super!

https://www.facebook.com/share/r/18ov6mSU6J/

Dzień dobry!Dostawy od naszych lokalnych serowarów dopisały! Był Adam z Serów z Puszczy, Pani Małgorzata z Dobrzyniewa, ...
24/04/2026

Dzień dobry!
Dostawy od naszych lokalnych serowarów dopisały! Był Adam z Serów z Puszczy, Pani Małgorzata z Dobrzyniewa, Pani Jola z Sosnowej Piwniczki, Monika z Zagrody pod Lasem, Mnich Paisjusz mnie nawet zaszczycił

Dzień dobry!Kończąc ostatni kawałek serniczka i wygrzebując resztki ryby po grecku ze słoiczka, przypomniałem sobie o Wa...
15/04/2026

Dzień dobry!
Kończąc ostatni kawałek serniczka i wygrzebując resztki ryby po grecku ze słoiczka, przypomniałem sobie o Was, społeczności, która ceni nowe i dobre smaki.
W tym tygodniu dostawy wracają do normalnego rytmu, dzisiaj widzimy się z Panem Wiesławem i chlebami, Panią Małgorzatą z Dobrzyniewa, która przywiezie twarogi, deserki i mleko, z Panią Wiesią Paszkowską, jej Tykocinkami i jogurtami, a także z Panią Jolą z Bobrówki która wiezie mi fantastyczne faworki :) .
Pod wielkim znakiem zapytania stoi jutrzejsza dostawa od Mnichów- raczej jej nie będzie, ale kto wie ( święta ). Pojawi się za to Monika z Pokaniewa i Monika z Zagrody pod Lasem. Sosnowa Piwniczka z masłem i mlekiem też się zjawi.
Wracajmy do nowości! Ser Dnia z 20% opustem to Marigold, produkowany w Cortes de Muar, małej rodzinnej queserii. Mieści się w hiszpańskiej Galicji, w prowincji Silleda Pontevedra, w miejscowości Negreiros. Biznes rodzinny prowadzi już drugie pokolenie- rodzeństwo Rita i German Garcia. Ona biolog i technolog żywności, on inżynier, handlowiec, menadżer. W swojej pracy skupiają się na mleku surowym, małych partiach i tradycji.
Nazwa sera Marigold pochodzi od imienia jednej z krów, bo filozofia tego miejsca to "każdy ser ma swoją królową, a każda królowa ma swoje imię". Zwierzęta szczęśliwie pasą się "wolno" w zaprzyjaźnionym gospodarstwie w dolinie Deza.
Proces technologiczny przypomina ten cheddarowy, z ręcznym formowaniem i owinięciem w płótno, na sam koniec jest wysmarowywany lokalną odmianą masła klarowanego (podobny zabieg możemy odnaleźć w serze Rutland Red). Dojrzewanie w chłodnych, wilgotnych bodegach trwa około ośmiu miesięcy. W tym czasie na "skórce" pojawiają się brązowo- szaro- żółte naleciałości pleśni. Zapach jej grzybowy, z łagodnym jełczeniem, ziołami i piwnicą.
Tkaninę ostrożnie pruję cienkim nożykiem, tak by jak najmniej ingerować w pastę sera, aromaty "skórki" zbyt głębokim cięciem mogłyby nadto przeszkodzić w ocenie. Przydałyby mi się nożyce krawieckie do materiału, niczym felczer na polu bitewnym bym poradził sobie z tym raz, dwa :)
W przekroju barwy żółtej, z drobnymi, nierównomiernie rozłożonymi okami. Zwarty i nieco kruchy. W ustach mączysty, rozpływa się, ale nie za szybko, w tym czasie gęsto śle się na podniebieniu. Średniointensywny, bez agresji, kwasowość podbita goryczką gra pierwsze skrzypce, jest też nieco słodyczy i uszczypnięcie pikanterii przy finiszu. Odnajdziemy nuty orzechowe, maślane, suszonych owoców, cytrusów, piwniczna skórka próbuje się przebijać do kęsów ulokowanych bliżej niej. Długi posmak.
Dobry ser na deskę, możecie go wzbogacić miodem, konfiturą z wiśni, lub czereśni, miodem i orzechem. Do popicia wina czerwone, ale szampan też będzie ok. Porządny rzemieślniczy czedar z hiszpańskim twistem :) Ole!
Zapraszam SERdecznie na Lipową 20
Miłego Dnia!

Adres

Lipowa 20 Lok. 4U
Białystok
15-427

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 18:30
Sobota 09:00 - 14:00

Telefon

+48722231150

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Que Sera Sera umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria