Przestrzen Papilo

Przestrzen Papilo U nas znajdziesz:
Domowe ciasta i desery, przygotowywane w tradycyjny sposób. Kawę, zawsze świeżo palona 100% Arabikę. Lody typu Gelato ze świdnickiej Gałki.

Wszystko z najlepszej jakości lokalnych składników. Zapraszamy

04/06/2026
02/06/2026

Rok temu nie pojechałam.

Miałam być na Global Access Bars Class i naprawdę chciałam tam być. Wszystko było poukładane do momentu, w którym okazało się, że nie mam z kim zostawić syna.

I wtedy nawet nie szukałam innych możliwości.

Wtedy, po prostu uznałam, że skoro nie mam z kim go zostawić, to nie mogę jechać.

Dzisiaj jestem w Pradze.
Jest wieczór, czekamy właśnie na burgery, ja I mój syn. Jutro zaczyna się Global Access Bars Class…

I wiecie, co jest dla mnie najciekawsze?

To, że w tym roku życie pokazało mi dokładnie tę samą sytuację.

Dosłownie kilka dni przed wyjazdem znowu okazało się, że nie mam z kim zostawić syna.

To samo, dokładnie to samo.

Tylko że tym razem zobaczyłam coś, czego nie widziałam rok temu.

Zobaczyłam swój interesujący punkt widzenia 😊

W Access jest narzędzie, które mówi o tym, że bardzo często to, co uznajemy za fakt, wcale nie jest faktem. Jest tylko punktem widzenia, który tak długo powtarzamy, aż zaczynamy wierzyć, że jest jedyną możliwą rzeczywistością.

Rok temu moim interesującym punktem widzenia było: “Nie mam z kim zostawić dziecka, więc nie mogę pojechać."

To brzmiało logicznie, rozsądnie I prawdziwie.

Tylko że prawda jest taka, że rok później okoliczności były prawie identyczne, a ja siedzę właśnie w Pradze.

Bo tym razem nie zapytałam, dlaczego nie mogę pojechać.

Zapytałam, jakie jeszcze są możliwości.

I nagle okazało się, że nie muszę wybierać między sobą a moim synem, i to chyba najbardziej porusza mnie w całej tej historii.

Przez chwilę byłam przekonana, że wybierając siebie, musiałabym nie wybrać jego.

A życie pokazało mi coś zupełnie innego.

Mogłam wybrać siebie i jednocześnie wybrać jego.Mogłam przyjechać tutaj na tę klasę.

I mogę siedzieć teraz z nim przy stole, śmiać się, rozmawiać i tworzyć wspomnienia, których nie byłoby, gdybym drugi rok z rzędu uwierzyła w ten sam punkt widzenia.

Ile rzeczy w naszym życiu naprawdę jest niemożliwych?

A ile jest tylko interesującymi punktami widzenia, którym daliśmy status prawdy?

Ja właśnie odkryłam jeden ze swoich.

I jestem niesamowicie ciekawa, jakie jeszcze możliwości pojawią się wtedy, kiedy przestanę traktować własne ograniczenia jak fakty.

Regina Papilo
Przestrzeń Dotyk Świadomość

29/05/2026

Pojechałam dać tym kobietom chwilę oddechu. Nie spodziewałam się, że wrócę ze łzami w oczach i że nie tylko ja...

26 maja, w Dzień Matki byłam wolontariuszką na oddziale onkologii dziecięcej.
Robiłam tam Access Bars dla mam, które są przy swoich dzieciach całą dobę, dzień i noc, bez przerwy, bez wytchnienia.
Ogarniają leczenie, wizyty, rodzeństwo w domu, pracę, partnera, własny strach. Wszystko naraz, i zupełnie zapominaja o sobie....

Żadna z tych kobiet nie miała wcześniej Barsa, żadna z nich nie wiedziała czego się spodziewać....

Jedna powiedziała mi w trakcie sesji:
„Nie wiem co Pani robi, bo dotyka Pani tylko mojej głowy, a ja to czuję wszędzie. Nawet w nogach."

Inna po sesji leżała chwilę w ciszy, jakby szukała słów:
„Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Nie wiem za bardzo co się stało. Czuję się jakoś inaczej. Dziekuję" To było bardzo wzruszajace i tu pojawiły sie łzy, u nas obu...

Padło jeszcze jedno zdanie, które zapamiętam chyba na zawsze:
„Wszystko zaczyna się od głowy. Ryba też psuje się od głowy."

Ta kobieta miała rację. Kiedy głowa nie przestaje, analizuje, martwi się, mieli w kółko te same myśli, ciało nie ma szans się rozluźnić. Nie ma szans naprawdę odpocząć. A te kobiety noszą w sobie tyle, że zatrzymanie się choćby na chwilę wydaje się niemożliwe.

Access Bars to dotykanie konkretnych punktów na głowie. Brzmi prosto a jednocześnie to co się dzieje podczas sesji, tego często nie da się opisać słowami. Te kobiety same to mówiły. Nie wiedziały co się stało. Wiedziały tylko, że czują się inaczej, lżej, spokojniej, tak jakby ktoś przykręcił głośność tych wszystkich myśli intensywnosc dnia codziennego.

Pierwszy raz w życiu, bez żadnych oczekiwań i z takim efektem.

Czasem to właśnie tyle trzeba, chwila, w której głowa w końcu odpuszcza i można po prostu odetchnąć.

Regina Papilo
Przestrzeń Dotyk Świadomośċ

Ciało wie, usłysz je...

10/05/2026

Zawsze wszystko dla wszystkich, a nic w zamian.

Znam to zdanie, sama kiedyś tak myślałam, i słyszę je często od kobiet z którymi pracuję, wypowiedziane z takim zmęczeniem, z taką cichą pretensją do świata który bierze i nie oddaje.

Tylko że jest w tym zdaniu coś czego na pierwszy rzut oka nie widać, w tym zdaniu jest ukryte oczekiwanie....
Bo zazwyczaj wygląda to tak, dajesz, pomagasz, jesteś dostępna, słuchasz godzinami, rezygnujesz ze swoich planów bo ktoś potrzebuje. Mówisz sobie że robisz to z wyboru, że lubisz pomagać, że taka po prostu jesteś. Potem jednak, gdzieś po cichu pojawia się myśl, dlaczego ona nigdy nie ma dla mnie czasu tak jak ja mam dla niej? Dlaczego zawsze ja? Dlaczego u innych się zmienia a u mnie nic?

I właśnie tutaj jest ten moment któremu warto się przyjrzeć...
Bo jeśli dajesz naprawdę z wyboru, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian, to skąd to rozczarowanie? Skąd ta gorycz że ktoś nie oddaje tyle ile Ty dajesz?
To rozczarowanie jest sygnałem. Mówi że gdzieś głębiej, zupełnie nieświadomie, było oczekiwanie. Nie złośliwe, nie manipulacyjne, po prostu ludzkie. Dałam więc też chcialabym dostać. Poświęciłam się więc powinnam być doceniona. Byłam dla niej więc ona powinna być dla mnie.

W przypadku kiedy ten "rewanż", to "oddanie" nie przychodzi, pojawia się osąd, Jej że nie docenia, że jest egoistyczna, że korzysta. Siebie, że znowu dałam za dużo, że znowu pozwoliłam, że znowu zostaję z niczym. W taki właśnie sposób wchodzimy w narrację ofiary, Ja kontra świat, który bierze i nie oddaje...

W Access Consciousness jest takie pytanie które bardzo pomaga w tym miejscu "Czy to co robię dla tej osoby robię naprawdę bez oczekiwań? Czy jest gdzieś coś czego nieświadomie oczekuję?"
To pytanie, nie jest po to żeby się osądzać że się oczekuje, tylko po to żeby zobaczyć. Bo kiedy widzisz oczekiwanie, możesz z nim coś zrobić, możesz powiedzieć wprost czego potrzebujesz. Możesz zdecydować czy chcesz dalej dawać bez rewanżu, możesz postawić granicę, możesz wybrać inaczej.
Jednakże, dopóki oczekiwanie siedzi w ciemności i udaje że go nie ma będziesz dawać, dawać, dawać i czuć się coraz bardziej sama.

Ja też przez to przeszłam. Stopniowo zaczęłam dostrzegać własne schematy, widzieć gdzie stawiam się w pozycji ofiary, zauważać że to co mnie triggeruje w drugiej osobie mówi coś o mnie, nie o niej. To nie była szybka zmiana i zaczęła się od jednego, od chęci zobaczenia co naprawdę jest we mnie, w środku, bez osądzania siebie za to co tam znajdę...

Co gdybyś dziś zadała sobie jedno pytanie, czy jest gdzieś w Twoim życiu miejsce gdzie dajesz z ukrytym oczekiwaniem? Nie żeby się za to biczować. Tylko żeby zobaczyć...

Skomentuj, podziel się swoim doświadczeniem. Możemy pójść w to głębiej.

Regina Papilo
Przestrzeń · Dotyk · Świadomość

06/04/2026

Jedno pytanie, które zmienia wszystko.

W Access Consciousness jest jedno pytanie, którego używam codziennie.
Brzmi prosto. I działa w sposób, którego długo nie umiałam wyjaśnić.

To pytanie to:
"Co jeszcze jest możliwe?"

Nie "jak to naprawić?".
Nie "dlaczego tak jest?".
Nie "co zrobiłam źle?".

Tylko, co jeszcze jest możliwe?

To pytanie nie daje gotowej odpowiedzi.
Ono otwiera przestrzeń.
Zaprasza coś nowego.
Coś, czego umysł sam z siebie nie zobaczy, bo jest zajęty powtarzaniem starych historii.

Kiedy klientki przychodzą do mnie po raz pierwszy,
często mówią: "Próbowałam już wszystkiego."
Terapia, coaching, warsztaty, medytacja....
I na chwilę coś się zmienia, tylko prędzej, czy pózniej, to coś powraca.

Dzieje się tak, ponieważ nosimy wzorce głębiej niż poziom myśli.
W ciele, w układzie nerwowym. W energii, w której tkwimy i którą "ciągniemy" ze sobą od lat.

Access Bars® i procesy na ciało działają właśnie tam, na głębokim poziomie. Na poziomie układu nerwowego i zapisów w ciele na poziomie tkankowym.
Nie zamiast czegokolwiek, tylko obok, jako uzupełnienie, albo jako pierwszy krok.

Jeśli czujesz, że coś w twoim życiu mogłoby być lżejsze
w ciele, w głowie, w emocjach, w relacjach —
zapraszam cię na sesję.

Pracuję we Wrocławiu.
Możesz napisać do mnie tutaj albo przez wiadomość prywatną.
Odpiszę i umówimy się.

Co jeszcze jest możliwe dla ciebie?

— Regina Papilo
Przestrzeń · Dotyk · Świadomość

20/01/2026

Czy kiedykolwiek miałaś wrażenie, że mimo chęci zmiany wciąż wracasz do tych samych reakcji? Robisz warsztaty, czytasz, pracujesz nad sobą — a i tak zdarza się, że reagujesz jak dawniej. To niekoniecznie znak, że coś z tobą „nie tak”. Częściej to efekt struktur — wzorców, które przyjęliśmy jeszcze zanim potrafiliśmy myśleć i mówić. To te ciche instrukcje: „tak powinno być”, „tak trzeba robić”, które działają jak autopilot: bodziec → reakcja → kolejne działanie. I nim się zorientujesz, żyjesz czyimś skryptem, nie swoim.

Czasem nosimy ciężar, który wcale nie jest nasz. Myśl, emocja, przekonanie pojawiają się i rezonują, bo „tak zawsze było”, a my bierzemy je za swoje. W takiej sytuacji kolejne wysiłki „naprawcze” z poziomu tego samego autopilota bywają męczące i niewystarczające — bo pracujesz narzędziami, które kiedyś ten wzorzec ukształtowały.

Jest jednak inne podejście: zamiast natychmiast szukać kolejnej techniki, możesz zacząć zadawać sobie otwarte pytania — nie po to, by od razu dostać gotowe rozwiązanie, ale po to, by poszerzyć pole możliwości. Jedno z takich pytań brzmi prosto i otwiera przestrzeń: „Co jeszcze jest możliwe?”. To pytanie nie narzuca sposobu działania, raczej zaprasza nowe myśli, nowe rozwiązania, nowe spojrzenie, których umysł mógł wcześniej nie widzieć.

Czasami wystarczy krótka chwila: przerwać automatyczną reakcję, zadać pytanie i pozwolić, by coś innego mogło się pojawić. Gdy coś czyni że czujesz się lżejsza/y — to sygnał, że idziesz w zgodzie ze sobą; gdy coś obciąża — warto sprawdzić, czy to naprawdę twoje, czy może narracja, którą przejęłaś/jąłeś.

Jeżeli czujesz, że nosisz zbyt dużo „nie swoich” przekonań albo trudno ci wyjść ze starych wzorców, mogę zaprosić Cię na sesję Bars. To delikatna praca z ciałem i umysłem, która tworzy przestrzeń do rozluźnienia automatycznych schematów i otwiera pole na nowe sposoby myślenia. Dla wielu osób sesje przynoszą ulgę, większą klarowność i łatwość w podejmowaniu innych decyzji — to nie „magiczna” obietnica, ale praktyczne wsparcie w procesie.

Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie — zarezerwuj sesję.
Sesje dostępne we Wrocławiu, Wałbrzychu i okolicach.
Zarezerwuj: Agnieszka Kwiecińska, tel. 575 738 753.

— Regina Papilo

̨

15/12/2025

🌟 W tym roku spędzam wigilię w Wałbrzychu. Jeżeli ktoś miałby ochotę na ciasto świąteczne to przyjmuję zamówienia 🌟

1. Wegańskie, pieczone pączki Bio orkiszowe z różą (posypane cukrem pudrem)2. Pszenne, pieczone pączki Bio z malinami (p...
08/02/2024

1. Wegańskie, pieczone pączki Bio orkiszowe z różą (posypane cukrem pudrem)
2. Pszenne, pieczone pączki Bio z malinami (polukrowane)
3. Faworki orkiszowe Bio w cukrze kokosowym (orkisz pełnoziarnisty, mikrozmielony)
😋😋😋

Słodka oferta Świąteczna 😊Jeżeli chcielibyście zamówić jakieś inne ciasto, niż te w ofercie, proszę o kontakt.Pozdrawiam...
11/12/2023

Słodka oferta Świąteczna 😊

Jeżeli chcielibyście zamówić jakieś inne ciasto, niż te w ofercie, proszę o kontakt.

Pozdrawiam 🍰🎄🎅🍰

Adres

Szczawno-Zdrój

Godziny Otwarcia

Wtorek 12:00 - 19:00
Środa 12:00 - 19:00
Czwartek 11:00 - 19:00
Piątek 11:02 - 20:00
Sobota 11:00 - 20:00
Niedziela 11:00 - 18:00

Telefon

+48575738753

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przestrzen Papilo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria